III Rodzinny Bieg św. Huberta 7 PSKW

No i po Hubertusie, było dziarsko (jak mawia klasyk), polowanie się udało, mimo niepewnej pogody która od samego rana w sobotę straszyła wszystkich uczestników, nie zabrakło polowania (z pewną dozą nieskrywanej radości stwierdzam że lis został w oddziale….) choć goniły go poza naszymi, jeszcze reprezentacje 15 PUP, 16 PU oraz 7 DAK… Mimo trzech upadków, nie pomnę nazwisk ale cały garnizon poznański miał w tym swój udział po jednym zawodniku, wszyscy szczęśliwie wrócili z wierzchowcami do stajni, gdzie czekał na uczestników suto zastawiony stół i ognisko (z którego z oczywistych przyczyn nie skorzystaliśmy)… Podczas tegorocznego Hubertusa oficjalnie w szeregi oddziału wprowadziliśmy z stanu rekruckiego nowego strzelca Leszka Sikorskiego. Następnie po krótkim odpoczynku uczestnicy przebrani i wypoczęci wrócili na salę by kontynuować wesołą zabawę…., a co działo się wieczorem niech pozostanie naszą tajemnicą… dodam tylko że kończyliśmy o 4 rano… Cóż, miło było gościć tylu świetnych ludzi i do zobaczenia za rok… A ci co nie dotarli niech żałują…

Fotorelacja: 

 

 

 



copyright by Fresh 2005